yoga

Stres pomaga nam radzić sobie w nowych, bądź trudnych sytuacjach mobilizując cały organizm do pracy na wyższych obrotach.

 Obraz stresu kreowany w mediach i prasie popularnej to niemalże demon o wielu twarzach czyhający na nasz dobrostan psychiczny i fizyczny. Jakie jest stanowisko naukowe na ten palący temat? Psycholog i wykładowca z Uniwersytetu Stanford, Kelly McGonigal przekonuje, że stres pomaga nam radzić sobie w nowych, bądź trudnych sytuacjach mobilizując cały organizm do pracy na wyższych obrotach. Swoje wnioski oparła o badanie podłużne, trwające 8 lat i obejmujące 30 000 osób, polegające na odpowiedzeniu na dwa pytania: „Jak dużo stresu odczuwałeś w ostatnim roku?“ oraz „Czy uważasz, że stres jest szkodliwy?“. Wyniki pokazały, że osoby, które doświadczyły wiele stresu i wierzyły, że jest on szkodliwy były bardziej zagrożone chorobą i śmiercią niż osoby, które oceniały wpływ stresu jako neutralny. Osoby interpretujące fizyczne oznaki stresu, jako reakcję napędzającą do poradzenia sobie z sytuacją wykazywały mniejsze zaniepokojenie, większą pewność siebie, a co za tym idzie również lepszą skuteczność.

 

Takie ujęcie stresu może wydawać się innowacyjne, jednak już pierwsza ewolucyjna definicja stresu wprowadzona przez Hans Selye, ujmuje stres jako dynamiczną reakcję adaptacyjną normalną i niezbędna dla funkcjonowania każdego organizmu. Natomiast, najpowszechniej cytowana transakcyjna teoria stresu Richrda Lazarusa i Susan Folkman upatruje się źródła odczuwanego stresu w naszej indywidualnej poznawczej interpretacji sytuacji potencjalnie stresującej. Innymi słowy kładą nacisk na ocenę przez osobę własnych doświadczeń i sposobów radzenia sobie z problemami, pojawiającymi się w trakcie różnych zdarzeń.

Rozpatrując stres i rekcje na niego poprzez fizjologię można mówić o drodze wysokiej i niskiej (LeDoux). Droga niska wiedzie od wzgórza, które integruje wszystkie bodźce trafiające do organizmu, prosto do ciała migdałowatego, odpowiedzialnego za rekcję na stresor, i znajduje się ona poza wolicjonalną kontrolą człowieka. Równolegle istnieje droga wysoka: wzgórze – kora czuciowa – ciało migdałowate, i tu, poprzez włączenie struktur korowych podejmujemy świadomą decyzje o działaniu. W tym obszarze człowiek może się rozwijać, doskonalić i zmieniać zależnie od inteligencji, doświadczenia, a także poprzez trening. To tu odbywa się praca psychologa.

Ogólnie rzecz ujmując, w świetle przytoczonych teorii stres jest normalną i naturalną reakcją organizmu na czynnik stresujący,

a rodzaj tej reakcji, jej natężenie i towarzyszące emocje zależą od interpretacji poznawczej przeprowadzonej przez jednostkę. Interpretacja ta może zostać wykuta w świadomym procesie, a indywidualne dyspozycje wpływają na jej treść.

Co sprawia, że człowiek jest zdolny do zapanowania na stresorem bądź nad swoją reakcją na niego? Odpowiedzią jest nasz intelekt, będący składową naszej wrodzonej odporności na stres umożliwiający nam poznanie, oswojenie się i racjonalizację sytuacji stresowej.

Zdolność do tolerowania stresu jest uwarunkowana w pewnym zakresie przez zadania, jakie człowiek wykonuje. Znajomość pewnego typu zadań i obycie z nimi, a także stopień ich złożoności, sprawiają, że ludzie wykazują odporność w zakresie pewnych rodzajów czynności. Procesie adaptowania się człowieka może nastąpić poprzez stopniowe „oswajanie się” z nowym zadaniem, nabywanie doświadczenia i wprawy w wykonywaniu go, co pośrednio zmniejsza stopień jego trudności dla człowieka.

Kolejny mechanizm adaptacyjny polega na selektywnych modyfikacjach w obrębie natężenia i rodzaju emocji wywoływanych przez powtarzające się sytuacje stresowe danego typu. Jest to swego rodzaju „odwrażliwienie” – zmniejszenie reakcji emocjonalnej na konkretną sytuację stresową. Problem polega na tym, że reakcja emocjonalna zostaje oderwana od bodźca, ale nie znika, a nawet nie słabnie, lecz osiąga maksimum na wiele godzin przed stresującą sytuacją, a spada do minimum podczas zadania, aby nie zakłócać jego wykonania.

Ponadto, ważnym czynnikiem wpływającym na odporność na stres jest rodzaj motywacji. Motywacja do osiągnięć, której często towarzyszy podejście zadaniowe pozwala lepiej znosić stres, niż wykonywanie zadania aby uniknąć porażki. Już samo „przełączenie” motywacji może doprowadzić do zmiany w odporności na stres.

 

Na naszą interpretację poznawczą mają wpływ czynniki osobowościowe, czyli względnie stałe dyspozycje jednostki odnośnie tworzenia sądów i reprezentacji.

Warto przyjrzeć się tu typologii Endlera i Parkera, którzy to wyodrębnili trzy style radzenia sobie ze stresem:

pilka

  1. Styl skoncentrowany na zadaniu – osoby prezentujące go w sytuacji stresowej podejmują wysiłek zmierzający do rozwiązania problemu poprzez poznawcze przekształcenia lub próby zmiany sytuacji na łatwiejszą do rozwiązania. Najczęściej jest najbardziej efektywny.
  2. Styl skoncentrowany na emocjach – jest charakterystyczny dla osób wykazujących tendencje do koncentrowania się na sobie, na własnych przeżyciach emocjonalnych takich jak złość, napięcie czy poczucie winy, co w sytuacjach stresowych prowadzi do myślenia życzeniowego i fantazjowania w celu zmniejszenia doświadczenia napięcia emocjonalnego. Jednak w stresowej sytuacji na którą nie mamy żadnego wpływu skupienie się na własnych emocjach pozwoli na szybszy powrót do równowagi.
  3. Styl skoncentrowany na unikaniu – charakteryzuje osoby, które maja tendencję do unikania myślenia, przeżywania czy doświadczenia sytuacji stresowych. Badacze wyróżnili dwie jego formy:
  • Angażowanie się w czynności zastępcze, tj. objadanie się, nasilona senność, myślenie o sprawach przyjemnych, czytanie książek lub oglądanie telewizji częściej niż dotychczas.
  • Poszukiwanie kontaktów towarzyskich, prowadzące do unikania konieczności rozwiązywania sytuacji stresowej.

Warto być świadomym swoich tendencji do radzenia sobie ze stresem, ponieważ po raz kolejny większa świadomość równa się większej kontroli i sprawniejszemu radzeniu sobie.

Wyniki przytoczone przez Kelly McGonigal podczas jej wykładu pokazują również, że wraz z kortyzolem – hormonem stresu wydziela się oksytocyna – hormon odpowiedzialny za tworzenie więzi międzyludzkich, niejako zachęcając nas do kontaktów społecznych, mobilizacji zasobów i szukania wsparcia w sytuacji stresowej. Może to nasuwać pewne wyjaśnienie dla stylu unikającego skoncentrowanego na poszukiwaniu kontaktów towarzyskich, a także wskazuje na kolejny adaptacyjny walor stresu.

Podsumowując, należy docenić siłę naszego intelektu i moc twórczą naszych interpretacji poznawczych, szczególnie borykając się ze stresem, gdyż interpretacja przesłanek może mieć bezpośrednie przełożenie na nasze zdrowie i dobrostan fizyczny. Jednak pamiętajmy, że to przełożenie choć może być negatywne, to może też być pozytywne. Nie bójmy się stresu, oswójmy go na własne potrzeby, aby działał on tak jak obmyśliła to matka natura, czyli jako mobilizator organizmu i facylitator działań.

 

Olga Lemiszewska, Andrzej Kochanek – 4VALUE Business Consulting

stres